piątek, 18 marca 2016

Zdjęcie do albumu

Mam milion zdjęć na telefonie. Drugi milion ma mój mąż. Wszystkie naszego Stworka. Uwiecznione momenty, które i tak pozostaną w mej pamięci, ale do których lubię wrócić patrząc na obraz. Zdjęcia dla mnie bardzo ważne, intymne i niektóre tylko dla mnie zrozumiałe.
Mojego dziecka nie znajdziesz w sieci. Niektórzy być może nie wiedzą nawet, że jestem mamą. Nie zamieszczam wizerunku mojego dziecka w sieci.
Dlaczego?
Uznam to pytanie za retoryczne. Przecież nie jestem właścicielem dziecka, nie mogę decydować o tym za dziecko, czy wrzucać jego zdjęcie do sieci albo (o zgrozo!) zakładać mu profil na facebooku.
Naprawdę rozumiem radość z pojawienia się dziecka na świecie, rozumiem ekscytację każdą „duperelą“, które dziecko zrobi, ale czy nie lepiej, by zachować wyjątkowość tych chwil i zdjęcia zachować w rodzinnym albumie?
Ponadto zdjęcia, które są wrzucane przez niektórych rodziców... Obawiam się, że są wrzucane bezmyślnie. Nagie zdjęcia, zdjęcia we wstydliwych sytuacjach, które rodzicom wydają się wielce zabawne. Czy naprawdę tak ciężko pomyśleć o tym, że jak wrzucę do sieci nagie zdjęcie swojego dziecka to jakiś zbokol może je po pierwsze znaleźć i robić sobie przy nim dobrze, po drugie wrzucić na stronę z pornografią dziecięcą? Dziecko się przed tym syfem nie ochroni, to rodzice powinni mieć mózgi i z nich korzystać dla dobra swojego dziecka.
W większości przypadków pod zdjęciem maleństwa raczej pojawią się komentarze „ale słodki“, „śliczny“ i inne ciulstwa, które wypada napisać pod zdjęciem każdego bobasa. A co jeśli ze zdjęcia Twojego dziecka powstanie mem obrażający dziecko/ Ciebie?
Warto również zaznaczyć, że raczej będziemy społeczeństwem coraz bardziej internetowym i zdjęcie, które wrzucisz dziś do sieci , bo „jest słodkie“, za lat 16 może być wykorzystane przez złośliwych rówieśników, którzy znajdą je na Twoim profilu.
Nie twierdzę, że nigdy nie wrzucę zdjęcia ze spaceru, wycieczki, uroczystości rodzinnej. Jestem dumna z bycia mamą i żoną. Ale za tą dumą kryje się również olbrzymia odpowiedzialność za los mojej rodziny. Dlatego uważam, że jeśli mam możliwość minimalizowania nieprzyjemności i niebezpieczeństw to po prostu to robię.

Dlatego apeluję do wszystkich rodziców – zanim wrzucisz zdjęcie dziecka, pomyśl! Zastanów się, czy nie skrzywdzisz tym swojego dziecka.

1 komentarz: